Forum Fanatyków Fantastyki » 2011 » August

Archive for August, 2011

Plansze na stół #23

Battlestar Galactica – Exodus (wydanie polskie)

Już za moment ma pojawić się polska wersja Exodusu. Myślę, że sporo fanów tej planszówki czekało na taką okazję. Wygląda na to, że wydawca zdecydował się na Exodusa zamiast Pegasusa, w wersji polskiej, i chyba dobrze bo Exodus zebrał zdecydowanie lepsze opinie od graczy. Polecam.

Opis w REBEL.pl

Plansze na stół! #22

Kolejna gra z nurtu Lovecraftowego. Dla niektórych temat wyeksploatowany dla innych wciąż interesujący. Tym razem gra bardziej kostkowo-żetonowa. Jak zwykle występują badacze i wielkie zło, które starają się powstrzymać.
Premiera koniec sierpnia 2011.

OPIS W REBEL.PL

NiuCon chłodnym okiem gadziego Skrenga

O bogowie! Czego to ja nie widziałem w tej szalonej szkole! Tylko ja wiem i zaraz Wam powiem!

Wyruszyliśmy po południu, po piątej, 12 sierpnia Roku Pańskiego 2011 z Cieszyna, kierując się na Wrocław. Podróż minęła spokojnie i bez komplikacji.

Gdy zawitaliśmy do twierdzy mangowców i innych straconych dusz, zostaliśmy przywitani i oznakowani jak ?Twórcy Atrakcji?. Nie zastanawiając się ani chwili skierowaliśmy się wgłąb szkoły w poszukiwaniu miejsca na legowisko. Po długich wędrówkach znaleźliśmy skrawek podłogi w jednym ze sleeproomów. Po oznaczeniu terytorium (jak dobrze, że pismo nie może przekazać zapachu) zeszliśmy piętro niżej, do ?LARPowni?, gdzie wisiała rozpiska LARPów. Gdy przyszliśmy, akurat kończył się jeden z nich, który zresztą nie spotkał się raczej z ciepłą reakcją. Niezrażeni tym jednak ruszyliśmy na zwiady, a zaczęliśmy oczywiście od kuchni!… a raczej baru mlecznego, gdzie zamiast grochówki i nóżek w galarecie były tosty, kiełbasa z grilla i dużo słodyczy. Ceny jednak nie były niskie i według mnie opłacało się tam brać tylko tę kiełbasę z grilla (najwidoczniej orgowie mieli chody w nadleśnictwie). W sali obok był bar sushi, ale ceny tam były prawdziwie astronomiczne, nawet w mniemaniu naszej znawczyni kultury japońskiej. Na korytarzach swoje stoiska miały sklepy i różnoracy sprzedawcy magicznych amuletów… które jednak tonęły w tłumie mangi i cosplay’a. Jedną z atrakcji było ?Retro Game?, czyli miejsce, gdzie można było zagrać na sprzęcie równie starym jak ja; można było powspominać Amigi, Commodore 64 i inne stare, ale jednak cudne gry. Zaraz obok znajdował się ?Games Room?, gdzie, co trzeba przyznać, było sporo planszówek, a nawet w jedną zdążyliśmy zagrać. O odpowiedniej porze ruszyliśmy na LARPa ?Ostatni Walc?, na którym, jak się okazało, było więcej chętnych niż miejsc. Niestety role otrzymaliśmy tylko ja i Zaal. LARP był bardzo dobry, choć zagmatwany jak na porę (gdyż było już po północy). Na korytarzach dominowały kotopodobne osobniki płci pięknej oraz niegrzeczne uczennice (niestety przedział wiekowy tych wodzących na pokuszenie osobniczek to ok. 14-15 lat). Nic więc, poszliśmy spać, a raczej próbowaliśmy zasnąć. W końcu nastał dzień naszych atrakcji. Jakież było moje zdziwienie, gdyż orgowie nie dali żadnych list na owe LARPy ? no cóż, postanowiliśmy z Zaalem iść do ?Pewexu? (czyli po ludzku orgroomu) i poprosić o czyste kartki. I tam przeżyliśmy pierwsza niespodziankę. Do sali można było wejść bez żadnych problemów i robić co się chciało. Podczas użytkowania komputera i drukarki nikt nie spytał nas ani kim jesteśmy, ani co tu robimy: gdybyśmy byli złodziejami, to moglibyśmy wszystko ukraść, a gdybyśmy byli Malkavianami, moglibyśmy wszystkich tam wypić. W końcu wywiesiliśmy nasze kartki i zamieniliśmy godziny, ponieważ zgodnie z planem orgów dwa LARPy Wampira miały się odbyć w dzień (biedne wampiry). Postanowiliśmy przed LARPami wstąpić na turniej Ressistance: Agenci Molocha… który niestety nie odbył się, a co więcej żaden z orgów nic nie wiedział i nie był w stanie udzielić nam informacji(pewnie byli agentami Molocha!)

Pierwszy odbył się LARP Zaala, na który przyszło ok. 10 osób, czyli absolutne minimum. Podczas LARPa kompetencje i umiejętności orgów zostały wystawione na kolejną próbę: jedna z graczek zemdlała. MG od razu ruszył do orgroomu po jakiegoś sanitariusza lub kogokolwiek z kursem pierwszej pomocy. Niestety odpowiedź, jaką usłyszał, nim wstrząsnęła: kazano mu poszukać kogoś kompetentnego na terenie konwentu. Na szczęście szybko takowego znaleźliśmy, jednak w mojej opinii osoba taka powinna być pod ciągłym telefonem albo być w jednym z wyznaczonych miejsc. No nic, LARP zakończył się po kilku godzinach. Następny był LARP Tao w świecie starego Wampira. Tu, o dziwo, był nadkomplet graczy, co dobrze świadczy o Mistrzu Gry. Po ?szybkiej? prelekcji i wytłumaczeniu postaci rozpoczął się LARP, który już poszedł zgodnie z planem. Kolejny LARP (już trzeci pod rząd) był mój. Tu również dopisali gracze ponieważ miałem trzynastu graczy, a LARP był przygotowany na ośmiu ? ale oczywiście nikt nie został odesłany z kwitkiem.
Po rozdaniu postaci i wyjaśnieniu kilku rzeczy zaczęła się… panika i chaos. Brawa należą się graczom odgrywającym Malkavianina, Gangrela oraz Daevę. Ogólnie LARP wyszedł i gracze byli usatysfakcjonowani. Niestety pozostałe LARPy, które miały się odbyć, nie odbyły się. Oprócz jednego jeepforma oraz jednego LARPa do Harry’ego Pottera nie było nic.
W końcu nastała niedziela. O 11 rozpoczął się LARP dziejący się w feudalnej Japonii, i tu już na wstępie gratulacje należą się Krath za rekwizyty, stroje oraz klimat, jaki udało się jej wytworzyć. Graczy było niestety mniej, ale i tak bardzo dobrze się bawiłem dzięki dwóm osobom, które przybyły w strojach japońskich (i nie liczę tu Tao i Krath).

Ogólnie mówiąc konwent nie był przygotowany dla RPGowców i LARPowców. Jak wynikało z informatora konwentowego, odbyć się miało dziesięć (10) LARPów/jeepów, a odbyło się jakieś osiem, z czego cztery (tak, połowę) zapewnił FFF. Klimat był stricte mangowy i jeśli nie jest się mangowcem biegającym w przebraniu swojego ulubionego bohatera, to nie ma tam czego szukać.?Mam nadzieję, że Krath, Tao i Zaal podzielą moją opinię. To by było tyle ? teraz czas na ?Inne Sfery?…

Zdjęcia pojawią się niebawem na forum w dziale “Konwenty’

Jubileuszowy White Wolf

GenCon już za nami a razem z nim, jak zwykle nowa porcja informacji o planach wydawnictwa White-Wolf. Nowy plan wydawniczy został już ogłoszony o czym mogliście przeczytać tutaj. Nie są to jednak wszystkie nowości związane ze Światem Mroku. Na spotkaniach z wydawnictwem został bowiem oficjalnie zapowiedziany podręcznik na 20 rocznicę Wilkołaka: Apokalipsy (ukaże się za rok) oraz ciągle nie potwierdzony lecz bardzo prawdopodobny podręcznik na 20 rocznicę Maga: Wstąpienie (za dwa lata). Ponadto Rich Thomas(jeden z developerów Świata Mroku) potwierdził, że nadchodzi Mage: Translattion Guide, czyli podręcznik pozwalający na przekładanie elementów staregomaga do nowego, jak i pełną grę w starego maga na nowej mechnice.

Przypominam tylko że we wrześniu ma ukazać się jubileuszowy podręcznik do Wampir:Maskarada także z okazji 20 lecia systemu.

Źródło: Asylum