Forum Fanatyków Fantastyki » FFF i Księstwo Cieszyńskie

FFF i Księstwo Cieszyńskie

Zdobyliśmy Złote Maski!

Wiadomość z ostatniej chwili- Złote Maski 2012 zostały wręczone!

Złote Maski za najlepszy scenariusz LARPowy otrzymał Dracan. Zwycięskim LARPem jest Star Wars: The Creed of Ruin.

Złote Maski za najlepszego gracza otrzymał Mikołaj Wicher z Katowic, także związany od jakiegoś czasu z naszą społecznością (a ponadto wyjątkowo zainteresowany dalszym pogłębieniem tej współpracy).

Więcej informacji na ten temat niebawem.

Konkurs – cytat #2

A oto nadszedł czas na kolejny cytat..

? (…)wielkie dzieła powstają nie dzięki obłędowi, lecz mimo niego. ?

? Stanisław Lem
Szpital przemienienia

Konkurs, czas zacząć… oto pierwszy cytat!

Witamy wszystkich. Zgodnie ze zapowiedzią dziś dajemy wam pierwszy cytat.

?Wielkie imperia mają jedną wspólną ceche – wszystkie kiedyś upadły. ?

? autor nieznany

Przypominamy wam, że szczegóły konkursu znajdziecie pod TYM adresem.

Konkurs LARP-u ?Krew Imperium?

WMIG przybywa i chce was!

Panie i Panowie! chłopcy i dziewczęta! Zwierzęta i ludzie! Wampiry i Wilkołaki!

Stało się! Na ziemie, a raczej do sieci trafił WMiG! Nowy i całkowicie amatorski projekt FFF. Tak wiemy. na razie jest cienki ale gwarantujemy że z czasem będzie coraz lepszy!

Podziwiać go możecie na:
http://larpbase.boo.pl/wmig/

WMiG ?

Z ostatniej chwili… trwają prace nad super tajnym projektem mającym na celu pomoc wszystkim fanom RPG.

Projekt nosi kryptonim “WMiG

Jego nadejście nastąpi już w przyszłym tygodniu. Tak wiec czuwajcie bo nie wiecie kiedy to nastąpi !

LARPik nWoD- “The Requiem of Redemption”

Wstępny opis larpa:

Tegoroczna zima w prowincjonalnym miasteczku była, z pozoru, taka jak zawsze. Ale tylko z pozoru ? ludzie bowiem nie widzą wszystkiego…
Wczorajszej nocy pogrzebano jednego z wampirów Lancea Sanctum. Był to dość nietypowy wampir, który za swojego życia ? i nieżycia ? polował na istoty z piekła. Jako niegdysiejszy łowca złego poświecił wszystko, aby zniszczyć tego jedynego demona ? demona, którego wygnano nawet z najgłębszych czeluści piekieł. Choć wampir poświecił ostatnie dwadzieścia lat na odnalezienie niezwykłego rewolweru, za pomocą którego mógłby zabić nawet zarówno piekielne, jak i niebiańskie istoty, to nie osiągnął swojej zemsty.
Zdradliwe demony nie ufają nikomu: nie ufają innym, nie ufają obcym ? a w szczególności nie ufają sobie nawzajem. Nocą z piekieł wysłano cztery istoty, które mały przekazać swoim braciom ważne wieści.

Ilość Graczy:6-10
Miejsce: Cieszyn
Kiedy: 03 grudnia(sobota) ok 17-18

Lista ról:
- Zeona/Zeon [Wrath]
- Berithil/Berith [Lust]*
- Subusis [Greed]*
- Kobala/Kobal [Sloth]*
- Iposis/Ipos [Pride]*
- Lerhiela/Lerhiel [Gluttony]*
- Ehona/Ehon [Envy]*
- Mahela/Mahael [Lust]
- Atetona/Ateton [Greed]
- Areallia/Areall [Envy]
*- już zarezerwowane

IGRI 4 Pierwsze informacje!

Do następnego IGRI zostało już 27 dni! Zatem czas na rozpowszechnianie dobrych wiadomość związanych z nasza imprezą. Co kilka dni będziemy informować was na naszym portalu oraz facebook-u o rzeczach związanych z IGRI4.

Na pierwszy ogień idzie wstępny grafik imprezy:

Na weekend 21-23 października pragniemy zaprosić wszystkich do Ustronia na jedyny i niepowtarzalny konwent ? IGRI. Podczas tej edycji ? już czwartej z kolei! ? pragniemy zwrócić szczególną uwagę na LARPy i Jeepformy, ale oczywiście nie zabraknie sesji RPG, planszówek, bitewniaków oraz konkursów! Wśród atrakcji możemy wymienić niepowtarzalną sesję odbywającą się w na trzech MG prowadzących kilka lokacji jednocześnie, która to zahaczać będzie swą formą o LARPa.
Jednak  impreza nie odbyłaby się dzięki Wydawnictwu Portal, które zapewniło nam wsparcie i sponsoring. Wśród atrakcji nie zabraknie także więc quizu z nagrodami ze świata Neuroshimy czy też możliwości zagrania w jedna z wielu świetnych gier Portalu. Prawdziwą wisienką będzie jednak prezentacja i miniturniej najnowszego dziecka wydawnictwa, czyli Neuroshimy Tactics, skierowany  do wszystkich osób, które nie miały jeszcze okazji zagrać w tego superbitewniaka. Nie posiadasz zestawu startowego? To żaden problem ? użyczymy Ci jednego z naszych! Nie umiesz grać? Nauczymy cię! Na zwycięzcę czeka zestaw startowy. A co dla starych wyjadaczy chleba? Wśród wszystkich graczy, którzy mają już swoje armie, rozlosowane zostaną nagrody, m. in. blister z bohaterem. IGRI to doskonała okazja na to, by poćwiczyć nowe strategie przed rankingowymi turniejami i aby poznać innych gracz i ich styl gry.
Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszamy na http://www.rpg.cieszyn.pl oraz na nasz profil na Facebooku! I niech moc Portalu będzie z wami!

Jeśli chcesz coś poprowadzić lub masz pomysł na atrakcję to pisz pod adres: skreng88@wp.pl lub dracan@ontet.eu

NiuCon chłodnym okiem gadziego Skrenga

O bogowie! Czego to ja nie widziałem w tej szalonej szkole! Tylko ja wiem i zaraz Wam powiem!

Wyruszyliśmy po południu, po piątej, 12 sierpnia Roku Pańskiego 2011 z Cieszyna, kierując się na Wrocław. Podróż minęła spokojnie i bez komplikacji.

Gdy zawitaliśmy do twierdzy mangowców i innych straconych dusz, zostaliśmy przywitani i oznakowani jak ?Twórcy Atrakcji?. Nie zastanawiając się ani chwili skierowaliśmy się wgłąb szkoły w poszukiwaniu miejsca na legowisko. Po długich wędrówkach znaleźliśmy skrawek podłogi w jednym ze sleeproomów. Po oznaczeniu terytorium (jak dobrze, że pismo nie może przekazać zapachu) zeszliśmy piętro niżej, do ?LARPowni?, gdzie wisiała rozpiska LARPów. Gdy przyszliśmy, akurat kończył się jeden z nich, który zresztą nie spotkał się raczej z ciepłą reakcją. Niezrażeni tym jednak ruszyliśmy na zwiady, a zaczęliśmy oczywiście od kuchni!… a raczej baru mlecznego, gdzie zamiast grochówki i nóżek w galarecie były tosty, kiełbasa z grilla i dużo słodyczy. Ceny jednak nie były niskie i według mnie opłacało się tam brać tylko tę kiełbasę z grilla (najwidoczniej orgowie mieli chody w nadleśnictwie). W sali obok był bar sushi, ale ceny tam były prawdziwie astronomiczne, nawet w mniemaniu naszej znawczyni kultury japońskiej. Na korytarzach swoje stoiska miały sklepy i różnoracy sprzedawcy magicznych amuletów… które jednak tonęły w tłumie mangi i cosplay’a. Jedną z atrakcji było ?Retro Game?, czyli miejsce, gdzie można było zagrać na sprzęcie równie starym jak ja; można było powspominać Amigi, Commodore 64 i inne stare, ale jednak cudne gry. Zaraz obok znajdował się ?Games Room?, gdzie, co trzeba przyznać, było sporo planszówek, a nawet w jedną zdążyliśmy zagrać. O odpowiedniej porze ruszyliśmy na LARPa ?Ostatni Walc?, na którym, jak się okazało, było więcej chętnych niż miejsc. Niestety role otrzymaliśmy tylko ja i Zaal. LARP był bardzo dobry, choć zagmatwany jak na porę (gdyż było już po północy). Na korytarzach dominowały kotopodobne osobniki płci pięknej oraz niegrzeczne uczennice (niestety przedział wiekowy tych wodzących na pokuszenie osobniczek to ok. 14-15 lat). Nic więc, poszliśmy spać, a raczej próbowaliśmy zasnąć. W końcu nastał dzień naszych atrakcji. Jakież było moje zdziwienie, gdyż orgowie nie dali żadnych list na owe LARPy ? no cóż, postanowiliśmy z Zaalem iść do ?Pewexu? (czyli po ludzku orgroomu) i poprosić o czyste kartki. I tam przeżyliśmy pierwsza niespodziankę. Do sali można było wejść bez żadnych problemów i robić co się chciało. Podczas użytkowania komputera i drukarki nikt nie spytał nas ani kim jesteśmy, ani co tu robimy: gdybyśmy byli złodziejami, to moglibyśmy wszystko ukraść, a gdybyśmy byli Malkavianami, moglibyśmy wszystkich tam wypić. W końcu wywiesiliśmy nasze kartki i zamieniliśmy godziny, ponieważ zgodnie z planem orgów dwa LARPy Wampira miały się odbyć w dzień (biedne wampiry). Postanowiliśmy przed LARPami wstąpić na turniej Ressistance: Agenci Molocha… który niestety nie odbył się, a co więcej żaden z orgów nic nie wiedział i nie był w stanie udzielić nam informacji(pewnie byli agentami Molocha!)

Pierwszy odbył się LARP Zaala, na który przyszło ok. 10 osób, czyli absolutne minimum. Podczas LARPa kompetencje i umiejętności orgów zostały wystawione na kolejną próbę: jedna z graczek zemdlała. MG od razu ruszył do orgroomu po jakiegoś sanitariusza lub kogokolwiek z kursem pierwszej pomocy. Niestety odpowiedź, jaką usłyszał, nim wstrząsnęła: kazano mu poszukać kogoś kompetentnego na terenie konwentu. Na szczęście szybko takowego znaleźliśmy, jednak w mojej opinii osoba taka powinna być pod ciągłym telefonem albo być w jednym z wyznaczonych miejsc. No nic, LARP zakończył się po kilku godzinach. Następny był LARP Tao w świecie starego Wampira. Tu, o dziwo, był nadkomplet graczy, co dobrze świadczy o Mistrzu Gry. Po ?szybkiej? prelekcji i wytłumaczeniu postaci rozpoczął się LARP, który już poszedł zgodnie z planem. Kolejny LARP (już trzeci pod rząd) był mój. Tu również dopisali gracze ponieważ miałem trzynastu graczy, a LARP był przygotowany na ośmiu ? ale oczywiście nikt nie został odesłany z kwitkiem.
Po rozdaniu postaci i wyjaśnieniu kilku rzeczy zaczęła się… panika i chaos. Brawa należą się graczom odgrywającym Malkavianina, Gangrela oraz Daevę. Ogólnie LARP wyszedł i gracze byli usatysfakcjonowani. Niestety pozostałe LARPy, które miały się odbyć, nie odbyły się. Oprócz jednego jeepforma oraz jednego LARPa do Harry’ego Pottera nie było nic.
W końcu nastała niedziela. O 11 rozpoczął się LARP dziejący się w feudalnej Japonii, i tu już na wstępie gratulacje należą się Krath za rekwizyty, stroje oraz klimat, jaki udało się jej wytworzyć. Graczy było niestety mniej, ale i tak bardzo dobrze się bawiłem dzięki dwóm osobom, które przybyły w strojach japońskich (i nie liczę tu Tao i Krath).

Ogólnie mówiąc konwent nie był przygotowany dla RPGowców i LARPowców. Jak wynikało z informatora konwentowego, odbyć się miało dziesięć (10) LARPów/jeepów, a odbyło się jakieś osiem, z czego cztery (tak, połowę) zapewnił FFF. Klimat był stricte mangowy i jeśli nie jest się mangowcem biegającym w przebraniu swojego ulubionego bohatera, to nie ma tam czego szukać.?Mam nadzieję, że Krath, Tao i Zaal podzielą moją opinię. To by było tyle ? teraz czas na ?Inne Sfery?…

Zdjęcia pojawią się niebawem na forum w dziale “Konwenty’

Komu! Komu! bo idę do domu!

Panie i Panowie! Elfki i Trolle! Daevy i Nosfertu! Et cetera, et cetera!

Przedstawiamy nowe, jeszcze cieplutkie bilety na IGRI 3. Tak, wiemy, że wyglądają tak, jakby tworzyła je osoba z ograniczoną wyobraźnią i to jeszcze na kacu, ale przyrzekamy Wam, że nasz Chińczyk od biletów zostanie sowicie wynagrodzony… rózgami. Choć on sam mówi, że to robota samego Igriego i jego goberskich kolegów, to przecież nie będziemy wierzyć mu na słowo…

…prawda?